wtorek, 24 marca 2015

Interpelacja posła Wojciecha Szaramy w sprawie podziemnych tras turystycznych


 

Interpelacja posła Wojciecha Szaramy do Ministra Środowiska Macieja H. Grabowskiego w sprawie podziemnych tras turystycznych.





Jedną z najbardziej popularnych form turystyki jest ta związana z eksploracją podziemi. W naszym kraju funkcjonuje z powodzeniem wiele podziemnych tras turystycznych, z których wymienić można np.: Muzeum Sztolni Walimskich, Podziemne Miasto Osówka, Projekt Arado w Kamiennej Górze czy  Zabytkową Kopalnię Srebra i  Sztolnię Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach. Polska jest krajem wyjątkowym jeśli chodzi o ilość i różnorodność zachowanych podziemi. Jak czytam w specjalistycznym opracowaniu „Polskie podziemia turystyczne”:

 

Doceniając ich wartość historyczną i zabytkową, a także turystyczną, powstało wiele cennych inicjatyw i ruchów społecznych mających na celu ich zbadanie, zachowanie i udostępnienie szerokiej publiczności. Podziemne obiekty są nierozerwalnie związane z historią gatunku ludzkiego - od siedziby i miejsca schronienia człowieka pierwotnego poprzez pozyskiwanie cennych surowców i minerałów, magazynowanie i przechowywanie towarów, aż do zadziwiających nieraz budowli strategiczno-militarnych. Zwiedzanie podziemi zaspokaja naturalną potrzebę poznania, przeżycia przygody, uruchamia wyobraźnię i dostarcza nieznanych dotąd wrażeń i przeżyć. Podziemia mają swoje tajemnice, niewyjaśnione zagadki, unikatową technikę, legendarnych i żywych tajemniczych mieszkańców. Są zabytkami; przyrody, historii, techniki - niezależnie czy taki status mają nadany formalnie.

       Szacuje się, że w całym kraju ponad 180 obiektów podziemnych jest udostępnionych do zwiedzania. Są to nie tylko obiekty wielkie jak np.: kopalnie i sztolnie, ale także mniejsze, m.in. twierdze, bunkry, piwnice, schrony, tunele i składy.

       W wyniku przyjętej w ubiegłym roku głosami koalicji parlamentarnej PO – PSL nowelizacji ustawy Prawo geologiczne i górnicze ujednolicono wymogi dla wszystkich organizatorów ruchu turystycznego, lecznictwa sanatoryjnego i imprez rekreacyjnych w podziemnych wyrobiskach górniczych. Jeden z wymogów nowelizacji nakłada na organizatorów podziemnej trasy turystycznej obowiązek zatrudnienia kierownika ruchu zakładu górniczego. Do końca roku 2014 – jak wynika z danych Wyższego Urzędu Górniczego – nadzorem górniczym objęte były cztery obiekty: Kopalnia Soli „Bochnia”, Kopalnia Soli „Wieliczka”, Kopalnia Węgla Kamiennego „Guido” i Kopalnia Węgla Kamiennego „Królowa Luiza”. Jak zapowiedziała w ostatnich dniach rzecznik prasowa WUG: „Od 2015 roku będzie ich znacznie więcej. Z rozpoznania przeprowadzonego przez dyrektorów okręgowych urzędów górniczych wynika, że na terenie całej Polski jest ich jak dotąd 16, ale lista nie jest ostateczna, może się zmienić po weryfikacji uzyskanych danych”. Dodała, że najwięcej takich obiektów - dziewięć - jest w rejonie działania Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu.

            Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach sporządził listę 16 podziemnych tras turystycznych z całego kraju, które zostaną objęte rygorystycznym dozorem górniczym. Znalazły się na niej oprócz będących wcześniej Kopalni także, m.in. Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach oraz Chełmskie Podziemia Kredowe. Obiekty podziemne, które znalazły się na liście Wyższego Urzędu Górniczego mają dwa lata na dostosowanie się do nowych przepisów, które weszły w życie w styczniu tego roku. Zdaniem WUG przedstawiona lista nie jest ostateczną i może się wydłużyć po ostatecznej weryfikacji uzyskanych danych. Co niepokojące, w zaproponowanym przez Urząd wykazie znalazły się obiekty różnej wielkości - zarówno małe (z trasami liczącymi kilkaset metrów), jak i duże, o różnym natężeniu ruchu turystycznego.

       Jak podkreślają osoby związane z turystyka podziemną, nałożenie na podziemne trasy turystyczne m.in. obowiązku zatrudnienia kierownika ruchu zakładu będzie dużym obciążeniem finansowym. „To są poważne koszty, bo są to wysokiej klasy specjaliści” – mówi Grzegorz Rudnicki, rzecznik Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej będącego właścicielem Zabytkowej Kopalni Srebra i Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach. Jak wskazuje, tarnogórskie zabytki techniki od kilku lat nie są objęte zewnętrznym dozorem górniczym, funkcjonują bezpiecznie i nie odnotowano w nich „ani jednego drobnego wypadku”. Podobnie uważa Marek Kandzia, prezes SMZT. „Uważamy, że powinniśmy być kontrolowani przez urząd górniczy, ale nie chcemy być pod pełnymi rygorami prawa geologicznego i górniczego”. „Chcemy mieć kontrolę zewnętrzną, ale nie z tymi rygorami, że musimy zatrudnić kierownika ruchu zakładu, jeśli nie robimy żadnych robót górniczych. Zatrudnienie kierownika ruchu to są poważne koszty. Funkcjonujemy bezpiecznie. Nie mieliśmy ani jednego drobnego wypadku i znów nas chce się siłą wepchnąć w ramiona urzędu górniczego. Dlaczego nie iść prawem austriackim, gdzie trasy turystyczne wcale nie mają kierowników ruchu i bezpiecznie funkcjonują” – dodaje szef Stowarzyszenia. Z kolei inż. Janusz Chmura z Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie uważa, że zrozumiałe jest objęcie dozorem górniczym takich obiektów jak Kopalnia Soli „Wieliczka”, „Bochnia”, Sztolnia Królowa Luiza czy Kopalnia „Guido”, ale nie rozumie dlaczego na liście znalazły się również małe trasy.  Jak wyjaśni: „Tu jest masę małych tras, które będą się borykały z wieloma problemami”.

       Biorąc powyższe informacje pod uwagę uprzejmie proszę o odpowiedź na następujące pytania:


1.      Czy w trakcie prac nad nowelizacją, Ministerstwo Środowiska otrzymywało sygnały o potencjalnie negatywnym wpływie proponowanych zmian na podziemną turystykę w Polsce?


2.      Czy wobec uwag środowisk związanych z tą formą krajoznawstwa, kierowane przez Pana Ministerstwo rozważy wprowadzenie zmian mających na celu odsunięcie zagrożenia dla istnienia i funkcjonowania podziemnych tras turystycznych, szczególnie tych małych, o niskim natężeniu ruchu turystycznego?